Brzozowa Przystań – cmentarz dla zwierząt

Każdy nasz pies to mnóstwo radosnych chwil spędzonych razem. Wspólne spacery, zabawy, leniuchowanie. Każdy nasz pies to również rozstanie, czasami nagłe, czasami poprzedzone długą walką o każdą dodatkową chwilę razem – ale za każdym razem jest to rozstanie bolesne. Co jednak zrobić z ciałem naszego czworonożnego przyjaciela? W podbydgoskiej wsi Mochle, pośród zielonych drzew i pól znaleźliśmy Brzozową Przystań – cmentarz dla zwierząt, w którym w ciszy i spokoju spoczywają domowe zwierzęta, które przeszły na drugą stronę.  Po Brzozowej Przystani oprowadził nas Karol Lis, syn założycieli cmentarza.

„Na niewielkim pagórku, w brzozowym gaju”

Takie słowa poetycko opisujące to miejsce możemy znaleźć na stronie cmentarza. Rzeczywistość nie odbiega od lirycznych opisów. Położona z dala od zgiełku działka na niewielkim pagórku wśród pól jest idealnym miejscem na zadumę i wspominanie tych najbliższych „braci mniejszych”, którzy oddali nam całe swoje życie. Jadąc na miejsce polną drogą, naszym oczom ukazuje się ogrodzony, zadbany teren, na którym stoją rzędy małych nagrobków. Jedne okazałością dorównują ludzkim mogiłom, inne to proste, lecz zadbane kamienie polne. Z topniejącego śniegu wystają znicze, kwiaty, a także zwierzęce zabawki i kolorowe wiatraczki, których nie uświadczymy na cmentarzach dla ludzi. Przed bramą spotykamy pana Karola Lisa, który wpuszcza nas na teren cmentarza i opowiada o początkach, funkcjonowaniu placówki i planach na przyszłość.

Drugi taki cmentarz w Polsce

Chociaż pochówki zwierząt domowych są poświadczone już w czasach prehistorycznych, w Polsce jest to zwyczaj słabo rozpowszechniony. Pomysł na założenie cmentarza zrodził się w, gdy pochowany został pies właścicieli – Potem zaczęła zgłaszać się do nas rodzina z miasta, ponieważ mamy dużo ziemi na wsi, a oni chcieli gdzieś pochować swoich pupili. Moja siostra, która widziała takie miejsca w Wielkiej Brytanii zasugerowała rodzicom, żeby część ziemi przeznaczyć właśnie na zwierzęcy cmentarz – mówi nam pan Karol. Po kilku latach udało się załatwić wszystkie formalności i w 2001 roku pochowano pierwszego psa. To drugi taki cmentarz w Polsce. Rodzice pana Karola wykonali pionierską pracę przez pierwsze lata funkcjonowania Brzozowej Przystani, zdobywając cenne doświadczenie i organizując funkcjonowanie miejsca, w którym właściciele zwierząt mogą kultywować pamięć o swoich czworonogach.
Początki nie były łatwe – żeby założyć taki cmentarz rodzice musieli uzyskać różne pozwolenia. Polskie prawo nie rozróżnia cmentarzy dla ludzi i dla zwierząt, więc działka, na której go zlokalizowaliśmy, musiała spełniać wszystkie normy takie jak zwykły ludzki cmentarz – opowiada pan Karol. Dodaje, że kolejnym problemem do przezwyciężenia było podejście ludzi do tej kwestii kilkanaście lat temu – było zdziwienie i niedowierzanie. Do dziś w wielu miejscach władze gmin nie chcą się zgodzić na funkcjonowanie takiego cmentarza. Na szczęście to się zmienia. Doganiamy pod tym względem Europę.

 

Polne kamienie i granitowe płyty

Groby zwierząt rozmieszczone są w rzędach, między którymi przechodzimy z synem założycieli. Wszystkie miejsca mają nadany numer, a polny kamień ustawiany jest jako oznaczenie przez właścicieli cmentarza na etapie wykopywania grobu. Właściciele pochowanego pupila mają wolną rękę w urządzeniu grobu. Jednak pan Karol zaleca, żeby groby nie wchodziły za bardzo na ścieżkę – utrudnia to prace utrzymaniowe, takie jak koszenie trawy wiosną i latem – mówi. Warto wspomnieć, że prace pielęgnacyjne są regularnie wykonywane przez właścicieli cmentarza i całe miejsce jest bardzo czyste i zadbane.

Powierzchnia przeznaczona na cmentarz to 1 ha, lecz obecnie zagospodarowana i ogrodzona jest tylko połowa terenu. Jak wygląda kwestia odwiedzin? Cmentarz jest otwarty całą dobę, oświetlony i w każdej chwili można odwiedzić grób swojego zwierzęcia. Niektóre osoby korzystają z tego i regularnie tam przyjeżdżają zostawiać kwiaty, palić znicze i sprzątać groby. Właściciele postawili stół z ławkami dla odwiedzających, którzy często spędzają w Brzozowej Przystani wiele godzin.

Jak pochować zwierzę w Brzozowej Przystani?

Gdy nasz pupil już odejdzie na drugą stronę, należy skontaktować się z Brzozową Przystanią i ustalić szczegóły. Warto wiedzieć, że właściciele cmentarza dysponują specjalną atestowaną przyczepą do przewożenia ciał zwierząt i oferują transport na miejsce. Pochówek odbywa w godzinach dogodnych dla klienta. Pan Karol mówił nam, że zdarzyło się nawet chować psa o 2:00. Ceny ustalane są indywidualnie, jednak nie są to wygórowane kwoty biorąc pod uwagę jakość miejsca i ogrom pracy włożonej przez właścicieli. Lata doświadczenia sprawiły, że Brzozowa Przystań radzi sobie również w trudnych warunkach. Pochówek może odbyć się nawet zimą – rodzice wykopali już część grobów jesienią, zamówiliśmy piasek i pochówki mogą odbywać się nawet, gdy ziemia jest zamarznięta – informuje nas pan Karol.

Właściciele cmentarza mają również pomysł na kolejne inicjatywy skierowane do właścicieli psów – czasami odwiedzający pytają się, czy nie chcielibyśmy otworzyć u siebie hotelu dla psów. Zaczęliśmy poważnie rozważać ten pomysł. Mamy miejsce i ładną, spokojną okolicę, chcemy się rozwijać – tak o planach na przyszłość mówi pan Karol.

Strona www Brzozowej Przystani: https://brzozowaprzystan.pl/

Brzozowa Przystań na Facebooku: https://www.facebook.com/brzozowaprzystan/

 

 

 

 

Artykuł sponsorowany.

Dodaj komentarz